Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 441 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

KOCIOL (tymczasowy-mam nadzieje)

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 12:33
Well, well, well. Widze ze juz pierwsi goscie zawitali w moje skromne progi. I to w imponujacej liczbie czterech! Mam nadzieje, ze to nie jest jedna i ta sama osoba, ktora az cztery razy czytala moje wpisy nie mogac uwierzyc, ze ktos ma odwage publikowac tagiego gniota. Ale co tam. Je suis comme je suis- ze zacytuje Jacques'a Preverta. Anyhow, nie zamieszczam tekstow tak czesto jakbym chciala a to wszystko przez gigantyczny kociol, ktory rozpetal sie w moim zyciu.
Ale poniewaz jestem nieco zabobonna osoba i nie chcialabym zapeszyc, o szczegolach bede informowac jak wszystko bedzie dopiete na ostatni guzik. Moge tylko wyznac, ze moje zycie po raz kolejny zmieni kierunek i jestem z tego powodu bardzo zmeczona, ale tez nie mam innego wyjscia. Dlatego przez cale zamieszanie i buchalterie spraw do zalatwienia nie mam zbyt wielu okazji do relaksacyjnego zaglebienia sie w spokojnej lekturze. Cos tam sobie podczytuje ale albo sa to gnioty niegodne publikacji albo nie do konca moge sie oddac naboznemu skupieniu. Ale mam nadzieje, ze natrafie wkrotce na ksiazke, ktora spowoduje, ze bede lewitowac, zachwycac sie pasjonujaca lektura. Moze ktos z czytelnikow mialby cos goodnego polecenia. Chodzi mi o piekny styl i jezyk, nietuzinkowa fabule, cos co pozwoli oderwac mi sie na chwile od tych surrealiow w ktorych brodzi moje zycie w chwili obecnej.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mistrz i Malgorzata

wtorek, 17 sierpnia 2010 18:00
Od czasu do czasu siegam po dobra literature, ktora juz znam. Tym razem byla to ksiazka "Mistrz i Malgorzata". Nie trzeba chyba blizej przedstawiac wspomnianej pozycji. Tytul jest znany wszystkim wielbicielom literatury. Nie wiem po raz ktory ja czytalam te powiesc, ale jak to zwykle bywa z dzielami zachwycilam sie znow i odnalazlam watki na ktore wczesniej nie zwrocilam uwagi. Bulhakow tak pieknie przedstawil Moskwe tamtych czasow, specyfike zycia. Oczywiscie ponownie ujal mnie opisem pierwszego spotkania Mistrza i Malgorzaty. W glos smialam sie czytajac jak Rosjanki wybiegly na ulice w oka mgnieniu stajac sie ogoloconymi z ubran albo jak chor ni z tego ni z owego zaczal spiewac i z piesnia na ustach transportowany byl ciezarowkami do szpitala jadac przez cala Moskwe. Piekne jest przeslanie ksiazki, ze nie mogloby istniec dobro, gdyby nie istnialo zlo. W zyciu panuje dualizm zawsze jest awers i rewers kazdej rzeczy, sytuacji, zdarzenia. Jednak tym razem zwrocilam uwage na koncowe wyznanie : "wszystko sie kiedys konczy...". Dla mnie jest to stwierdzenie podnoszace na duchu, zwazywszy na wszystko co sie dzieje w moim zyciu. Ale o tym innym razem. Jak bede w nastroju na wynurzenia osobiste.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

PIERWSZA RECENZJA KSIAZKOWA

czwartek, 12 sierpnia 2010 8:18
Nareszcie skonczylam! Nareszcie skonczylam czytac ksiazke Katherine Pancol zatytulowana "La valse lente des tortues". Jest to kontynuacja powiesci "Les yeux jaunes des crocodiles", ktora to ksiazka odniosla niesamowity sukces we Francji i zagranica rowniez. Dzis jest juz przetlumaczona na wiekszosc jezykow swiata. By uniknac chaosu poswiece troche miejsca ksiazce numer jeden.
"Les yeux jaunes des crocodiles" opowiada historie Josephine, ktora pewnego dnia wyrzuca z domu swojego meza- nieudacznika i zostaje sama z dwojka dorastajacych corek: rebelianckiej Hortense i slodkiej jak miod Zoe. Oczywiscie jak to w takich przypadkach bywa dotykaja je problemy finansowe gdyz bezrobotny maz nie ma zrodel dochodu by placic alimenty Josephine. Sama glowna bohaterka jest emocjonalnie bardzo zwiazana ze swoja przebojowa siostra Iris oraz zagmatwana w trudne relacje z matka. To co najbardziej zachwyca w tej powiesci to fakt, ze pomimo tylu trudnosci z ktorymi boryka sie Josephine, nawet jesli zdarzaja sie jej chwile zalamania, nie traci ona pogody ducha. Gdzies w glebi duszy zachowuje elementarna czastke cieplego i pozytywnego spojrzenia na swiat i na zycie. I to pozwala jej przetrwac i triumfowac w wielkim stylu.
Druga czesc "La valse lente des tortues" jest kontynuacja losow Josephine, jej corek, jej siostry Iris oraz calej plejady reszty bohaterow. Oj dzieje sie mnostwo!!! Josephine przenosi sie do centrum Paryza, Hortense wyjezdza na studia do Londynu, Iris ma problemy zdrowotne. Trudno jest strescic ksiazke, gdzie kazda strona przynosi nowe wydarzenia. Powiesc te (podobnie jak pierwsza) czyta sie z zapartym tchem. Podziwiam wyobraznie autorki, ktora potrafi budowac fabule, ktora ciagle zaskakuje. Jej bohaterowie sa skonstruowani tak soczyscie, ze wydaja sie realnymi osobami z ulicy.
Ja czytalam obie ksiazki po francusku w celu odswiezenia jezyka. Wiem jednak ze wyszly juz polskie tlumaczenia obu ksiazek "Zolte oczy krokodyla" i "Wolny wiec zolwi". Powiesci te polecam wszystkim, ktorzy lubia dobre powiesci o zyciu, o psychice i sile kobiet, o potedze wiary w siebie i w milosc. Dodatkowo wszystkich francophonow odsylam do wydan oryginalnych, ktore czyta sie wspaniale i dosc zrozumiale.
Niestety jako komputerowy dummie nie umiem jeszcze wklejac obrazkow wiec dla zainteresowanych ksiazkami zamieszczam strone internetowa autorki ksiazek www.katherine-pancol.com. Zycze  spedzenia pasjonujacych chwil przy ksiazkach pani Pancol a sama niecierpliwie czekam na trzecia czesc, ktora niedawno sie ukazala "Les ecureils de Central Park sont tristes le lundi".

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Witajcie

niedziela, 08 sierpnia 2010 8:58
Nadeszla wiekopomna chwila. Po wielu miesiacach niesmialych mysli switajacych mi za kazdym razem gdy czytalam ulubione blogi ( a moze bym sama zaczela pisac...), po niezliczonych probach zalozenia takowego bloga (ktorej to rubryki nie wypelnilam tym razem?) udalo sie! NARESZCIE! Zalozylam swoj wlasny blog tadaam.
Wreszcie dam upust swoim grafomanskim zapedom! Moje refleksje, wynurzenia, obserwacje znajda tutaj goscinne miejsce. Mam tez nadzieje zaczac "kronike ksiazek przeczytanych", by skatalogowac moje wyczyny czytelnicze, ktore uprawiam z mania kompulsywna. Dorzuce garsc perypetii, ktore przydarzaja mi sie wbrew wszelkim rachunkom prawdopodobienstwa. Zapraszam!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  2 334  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Trzydziestokilkulatka w ktorej swiecie kroluja ksiazki, dwojka nadpobudliwych dzieci oraz sklonnosc do naduzywania kawy i czekolady

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2334

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Praca

Pytamy.pl